Pierwsze kroki Dla Sprzedawców Dla Kupujących Kanały płatności Tabela prowizji SMS Premium Pro Załóż darmowe konto Logowanie
Wiadomości z rynku e-commerce
  Opłaty kartowe w rękach polityków
Data: 15-03-2013r.

Prawie przez rok NBP namawiał banki, sklepy, agentów rozliczeniowych i organizacje płatnicze do stopniowego obniżania stawek interchange fee. Nie udało się. To, ile będą płacić sklepy, zależy teraz od polityków
Interchange fee to prowizja, jaką płaci właściciel sklepu od każdej transakcji kartą płatniczą. Zarabiają na tym banki, ale wysokość tej opłaty ustalają organizacje płatnicze - Visa i MasterCard.

Właściciele sklepów mają powody do narzekania, bo w Polsce opłata należy do najwyższych w Europie. Wynosi średnio 1,6 proc., w Unii jest o połowę niższa.

Przekonują, że nie tylko płacą za dużo (w ubiegłym roku banki zarobiły na interchange 1,4 mld zł). Ich zdaniem przez tak wysokie prowizje sklepy niechętnie instalują nowe terminale, a tam, gdzie są, nie zawsze kartą można zapłacić.

Dlatego prawie rok temu Narodowy Bank Polski postanowił zebrać wszystkie zainteresowane strony przy jednym stole, by wspólnie wypracować kompromis. Zaproponował, by od przyszłego roku interchange spadł średnio do 1,1 proc. Kolejne obniżki byłby uzależnione od tego, w jakim tempie przyrastać będzie m.in. nowych terminali.

Pomysł poparli wszyscy z wyjątkiem firmy MasterCard, która w ogóle nie uczestniczyła w pracach zespołu roboczego ds. interchange. Tłumaczyła, że nie dostała wystarczających zapewnień, że porozumienie nie zostanie potraktowane przez UOKiK za zmowę cenową.

MasterCard, mimo że nie poszedł na kompromis, zaskoczył rynek. Ogłosił, że od przyszłego roku obniża interchange dla większości swoich kart. W rozmowie z "Gazetą" Michał Skowronek, szef polskiego oddziału MasterCard, przekonywał, że ta decyzja w przyszłym roku przyniesie sklepom 150-200 mln zł oszczędności.

NBP nie złożył broni. Postanowił obejść niechęć MasterCard w inny sposób. Próbował nakłonić banki, by zadeklarowały, że od 2013 r. będą wydawać karty, od akceptacji których właściciele sklepów płaciliby opłaty nie większe, niż zapisano w programie redukcji.

Na złożenie deklaracji dano bankom dwa tygodnie. Ale i z tego planu nic nie wyszło. Wczoraj NBP przyznał, że na kompromis bis zgodziło się 70 proc. banków (pod względem liczby wydanych kart), a konieczna była zgoda większości.

Co dalej? W planie NBP przewidziano trzeci wariant - obniżkę opłat kartowych poprzez regulację ustawową.

Jest już kilka projektów. Np. PSL chce, by było jak w Unii - interchange na poziomie 0,7 proc.

Mimo że kompromisu nie będzie, NBP wcale nie przyznaje się do porażki. - Bez pracy zespołu roboczego organizacje płatnicze nie dokonałyby takich obniżek opłat interchange, których nie było w Polsce od co najmniej 10 lat. Najpierw w maju MasterCard obniżył prowizje od płatności do 20 zł, a ponadto dokonał obniżek opłat od wielu rodzajów kart od przyszłego roku. Visa natomiast już obniżyła interchange od transakcji kartami w urzędach i instytucjach publicznych - wylicza Adam Tochmański z NBP.

Nawet w MasterCard mówią o sukcesie misji NBP. - Gdyby Visa ogłosiła, że obniża od nowego roku opłaty w podobnej co MasterCard skali, NBP mógłby ogłosić wdrożenie programu redukcji opłat kartowych, czyli duży sukces całej grupy roboczej. Oto bowiem wiele miesięcy pracy przyniosło oczekiwany efekt - organizacje płatnicze obniżają interchange. Ustawa nie jest potrzebna - mówi Michał Skowronek.

Więcej informacji: http://wyborcza.biz


Na skróty

Płatności Online sp. z o.o.