Najnowsze wiadomości

Czym jest impotencja?

Wpływ cukrzycy na potencję

Wieczny chłopiec - syndrom Piotrusia Pana

7 grudnia 2019 18:14

Naturalne zamienniki leków przeciwbólowych



Leki przeciwbólowe to dzisiaj podstawa naszej apteczki. Sięgamy po nie w przypadku jakiegokolwiek dyskomfortu, często nie zdając sobie sprawy, jak bardzo szkodliwe jest to nie tylko dla bólu, który chcemy za ich pomocą uśmierzyć, ale także dla innych rejonów naszego zdrowia.

W dawnych czasach sławetny proszek od bólu głowy skutecznie wytrącił z rąk żon argument, którego używały w stosunku do swoich mężów w przypadku braku chęci do łóżkowych igraszek. To może nieco humorystyczne przedstawienie tematu pokazuje, że już na początku można było sądzić, że środek przeciwbólowy to nie jest jednak taki cudowny wynalazek, jak wtedy sądzono. Przynajmniej dla pań.

Lata późniejsze, kiedy to produkcja wszelkiego rodzaju tabletek, maści oraz innych rozmaitych produktów mających nas uwolnić od bólu ruszyła pełną parą, zweryfikowały, że wpływ środków przeciwbólowych na organizm może, niestety, przynieść więcej szkody, niż pożytku.

Lata współczesne – lata tabletkomanii

Dzisiaj nieważne, czy wybieramy się do pracy, szkoły, na spotkanie z przyjaciółmi, czy też jedziemy w dłuższą podróż, standardowo w wyposażeniu naszej torebki czy torby ląduje listek, a najczęściej kilka, tak na zapas, tabletek przeciwbólowych. Jest to wręcz rutyna, nad którą się nawet nie zastanawiamy, uznając rzecz za oczywistą – musimy zabrać ze sobą coś na ból. Co jest jeszcze bardziej przerażające, to używamy ich, jak tylko czujemy, że coś jest nie tak, zaczyna boleć nas głowa, ząb czy też czujemy inne nadciągające bólowe niebezpieczeństwo. W takim przypadku nieodmiennie sięgamy po sprawdzony sposób – klik i mała, zazwyczaj biała tabletka ląduje na naszej dłoni.

Jakoś nie myślimy wtedy o tym, że nasze narządy wewnętrzne nie będą z takiego stanu rzeczy zbytnio zadowolone, obciążone takim niespodziewanym i trudnym do przetrawienia elementem, który drażni ścianę żołądka, mogąc nawet wypalać w nim dziury, obciąża nerki, a sercu nakazuje podnieść ciśnienie ciała do tego stopnia, że może to być nawet niebezpieczne dla naszego życia.

Co, w takim razie, zamiast tabletki?

Leki w większości przypadków to produkt sztuczny, wytworzony w warunkach laboratoryjnych. Warto więc zniwelować, najlepiej do poziomu zerowego, ich wpływ na nasz organizm, prawda? Odpowiedź nasuwa się tylko jedna – oczywiście, że tak!

Dlaczego więc nie sięgnąć do kultury naszych dziadków i pradziadków? Oni przecież też musieli sobie radzić z rozmaitymi dolegliwościami, a wtedy nie było aptek na każdym rogu, nie mówiąc już o tym, by jakiekolwiek leki w gotowej postaci ktoś trzymał we własnym domu.

Leki z łączki, sadu, lasu, czyli sposoby naszych babć

Naturalna suplementacja polegała na wykorzystaniu darów natury oraz doświadczenia, przekazywanego z pokolenia na pokolenie. Korzystano z dobroci ziół (płukanki z naparu z szałwii były używane na ból zęba bądź krwawienie), nasion (stosowano okłady z orzechów), liści (liście kapusty świetnie sprawdzały się przy bólach reumatycznych i przy rozmaitych stłuczeniach, opuchnięciach, zwichnięciach, łagodziły stan zapalny), oraz innych dóbr (na oparzenia kładziono śmietanę bądź masło, na skaleczenia liście babki lancetowatej, na ból gardła stosowano miód lub napary z igliwia), najpopularniejszy problem - bóle głowy leczono masażem skroni za pomocą nasączonej w wodzie kolońskiej chusteczce, wykorzystywano też do tego lód.

Sposobów, by uporać się z bólem w dawnych czasach było, jak widać, wiele. Nasze babcie, szczególnie te mieszkające na wsi, pewnie mogłyby przytoczyć jeszcze wiele takich domowych porad.